/  /  /  /  / Rok spadków i strat
Citroen C5

Citroen C5

Zmień
SegmentGrupa podstawowa / Klasa Średnia
Cena105 590 zł - 120 590 zł (aktualizacja: 2016-04-08)
Emisja CO2106 g/km - 114 g/km
Żużycie paliwa4,1 L/100km - 4,4 L/100km
 

Rok spadków i strat

null
nullnull

Jerzy Prządka, dyrektor handlowy Citroen Polska: Bardzo bym chciał, by mimo załamania się krajowego rynku, Citroen wypracował zysk. Niestety, sądzę, że będziemy jedną z tych wielu w branży motoryzacyjnej firm, które w tym roku zanotują straty.

Wiadomości biznesowe są integralnym elementem Strefy Biznesu, płatnej części serwisu samar.pl skierowanej do profesjonalistów. W celu uzyskania pełnego dostępu do tej części serwisu prosimy o kontakt pod adresem email licencja@samar.pl lub poprzez formularz kontaktowy.
Paweł Janas, Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar: Od kilku miesięcy coraz mniej klientów indywidualnych odwiedza krajowe autosalony. Podstawą przetrwania dla producentów stają się firmy, które na razie nie są tak wrażliwe na objawy spowolnienia gospodarczego. Między głównymi markami zaostrza się dziś walka o ten segment rynku. Jak Citroen chce powalczyć z rywalami?

Jerzy Prządka, dyrektor handlowy Citroen Polska: Nasza marka zawsze specjalizowała się w sprzedaży aut klientom indywidualnym. Niestety, rynek bardzo się zmienił i dziś niemal żadnych efektów nie przynoszą działania mające na celu zachęcenie ich do zwiększania zakupów. Stąd musimy mocniej postawić na sprzedaż samochodów klientom instytucjonalnym. Teraz jest na to najlepszy czas. Październik i listopad to miesiące tradycyjnie bardzo ożywionych zakupów w firmach i poszukiwanie najlepszych ofert na rynku. Citroen, wychodząc naprzeciw tym oczekiwaniom, stworzył specjalną Serię Business, opartą na najpopularniejszych w naszej gamie flotowej modelach C4, C5 oraz Berlingo.

Czy jesteście w stanie zaoferować coś, czego nie mają konkurenci?

W przeciwieństwie do nich, proponujemy atrakcyjną cenę aut, nie rezygnując z wartościowego wyposażenia samochodów. Co ważne, w Serii Business, już w przypadku zakupu jednego samochodu przedsiębiorca uzyska poziom rabatów dostępny dotąd firmom, które mają w parku po kilkadziesiąt samochodów, a jednorazowo kupują kilkanaście sztuk. Ponadto gwarantujemy klientom cenę, po której odkupimy auto po zakończeniu okresu jego użytkowania.

Na jakie efekty liczy Citroen dzięki wprowadzeniu do oferty Serii Business?

Umożliwi nam to w tym roku sprzedaż 1000 aut więcej, choć bliższe prawdy będzie stwierdzenie, że dzięki nowej ofercie dla flot, sprzedaż tych tysiąca sztuk stanie się łatwiejsza.

Jak prognozujecie wielkość rynku na koniec roku?

Do czerwca rynek w kraju rósł. Później sprzedaż zaczęła się załamywać. Szczególnie frustrujący był sierpień. Nie pamiętam, by kiedyś było w tym miesiącu równie źle, a pracuję w branży już ponad 11 lat. Sądzę zatem, że cały rynek spadnie w tym roku minimum o kilka procent, do poziomu 325 tys. sztuk, z czego sprzedaż aut osobowych sięgnie może 280 tys. sztuk.

Jak na tym tle wypadnie Citroen?

W samochodach osobowych i dostawczych zamierzamy łącznie osiągnąć 4,5 proc. udział w rynku. W przypadku aut osobowych, powinien on wynieść około 3,8 proc., a dostawczaków – w granicach 8 proc. Łącznie chcemy sprzedać w Polsce w tym roku około 15 tysięcy aut, z czego 4-4,5 tys. będą stanowiły samochody dostawcze.

Na ile te prognozy przełożą się na wyniki finansowe polskiego oddziału firmy?

Bardzo bym chciał, by mimo załamania się krajowego rynku, Citroen wypracował zysk. Niestety, sądzę, że będziemy jedną z tych wielu w branży motoryzacyjnej firm, które w tym roku zanotują straty.

Czy w związku z tym czekają nas także bankructwa wśród dealerów marki?

Prawdą jest, że rentowność i zyskowność wśród dealerów drastycznie maleją. Nikt jednak z powodu kłopotów finansowych nie wypadł z sieci, nie zbankrutował. Nie sadzę, by czekał nas taki scenariusz.

A przyszły rok? Czy jest jakaś nadzieja na poprawę sytuacji?

Nie sądzę. Dobrze byłoby gdyby rynek nie spadał dalej czyli utrzymał się na poziomie tegorocznym.

Jakie są założenia strategiczne spółki Citroen Polska na przyszły rok?

Będziemy walczyć o 5 procentowy udział w rynku. Oznacza to, że musimy mieć około 4 proc. rynku aut osobowych i nieco ponad 8 proc. w dostawczakach. Sporo obiecujemy sobie po ogłoszonym niedawno przez Pocztę Polską przetargu. Wielkość zamówienia jest podobna do tej z 2011 r. kiedy pocztowcy zamówili u nas 1 400 aut. Liczymy na powtórzenie sukcesu. Jeśli tak się stanie, to realizacja zamówienia, przewidziana na przyszły rok, bardzo pozytywnie wpłynęłaby na nasze wyniki.

Co będzie motorem sprzedaży w 2013 r.?

Liczę, że nadal będzie to C-czwórka. W 2012 roku model ten notuje wyjątkowo duże wzrosty sprzedaży. Mamy już wydanych ponad 2 300 sztuk. Sądzę też, że mimo premiery w 2010 r., to wciąż jest bardzo nowoczesne auto.

Czekają nas jakieś nowości?

Podczas niedawno zakończonego salonu w Paryżu pokazaliśmy kilka z nich. Wcześniej zaprezentowaliśmy Berlingo oraz C5 po face liftingu. W kwietniu na rynku zadebiutował model DS 5. Mamy na niego tak dużo zamówień, że na wydanie trzeba zaczekać kilka miesięcy. Chcemy, by te samochody „wgryzły się” dobrze w rynek i można było realizować zamówienia.

A co z bardzo modnym ostatnio tematem aut elektrycznych? Jak się sprzedaje C-zero? Jest jakaś szansa na ożywienie tego rynku?

Szczerze mówiąc, to do tej pory sprzedaliśmy tylko dwie sztuki. Bez wsparcia państwa i władz samorządowych może się okazać, że to ślepa uliczka.

Czy w związku z kiepskimi prognozami na przyszły rok, polski oddział Citroena planuje podjąć jakieś działania antykryzysowe – na przykład redukcję zatrudnienia w warszawskiej centrali?

Nic takiego nie planujemy. Tym bardziej, że jak wynika z jednego z otrzymanych przez nas raportów, w przyszłym roku przedsiębiorcy będą inwestować w trzy rzeczy: zakup materiałów do produkcji, nowe technologie i właśnie...samochody.

Paweł Janas
Odnośniki
 
comments powered by Disqus
 

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane
Reklama

Najnowsze wiadomości - Citroen C5