Polska: Kiepskie wyniki sprzedaży w lutymW lutym sprzedaż nowych samochodów była znacznie słabsza niż rok wcześniej. Spadek, choć niewielki, zanotowano również w stosunku do danych z poprzedniego miesiąca. Początek roku przyniósł zastój na rynku nowych samochodów.
W lutym sprzedano 24 401 aut, czyli aż o 19,2% (-5 798 sztuk) mniej niż w ubiegłym roku. Jednocześnie jest to wynik słabszy o 3,82% (-969 sztuk) od zanotowanego w styczniu. 
Na osłabienie popytu wpływ miały cztery podstawowe czynniki. Przede wszystkim mniejszym zainteresowaniem cieszyły się „kratki”, których w lutym szacunkowo kupiono 4-5 tys. sztuk. To o ponad połowę mniej niż jeszcze w grudniu, kiedy to padł wynoszący 10,5 tys. sztuk rekord sprzedaży tego typu aut. Ograniczona poprzez stałą przegrodę funkcjonalność samochodu i wynikająca z tego niższa wartość rezydualna w połączeniu z zapowiedzią zniesienia możliwości odliczenia podatku VAT od tego typu aut ogranicza zainteresowanie dużych klientów flotowych. W przypadku mniejszych firm, szukających oszczędności, sytuacja wygląda nieco inaczej, jednak sama zachęta w postaci tańszego o wartość podatku VAT auta to często za mało. Dla wielu z nich inwestycja w nowe auto musi poczekać, aż pojawią się bardziej wyraźne oznaki ożywienia w gospodarce. Warto też zaznaczyć, że tego typu auta znacząco nie zwiększają popytu, a wpływają jedynie na zmianę struktury sprzedaży.

Drugim powodem słabej sprzedaży w lutym jest ograniczony poziom eksportu aut z polskich salonów, będący nie tylko wynikiem zakończenia programów wspomagających sprzedaż u naszych sąsiadów, ale także umacniającą się złotówką. W ubiegłym roku to właśnie w lutym złoty zbliżył się do granicy 4,9 zł za euro, co spowodowało, że ok. 3 tys. aut zostało sprzedanych klientom zagranicznym, zaś wynik sprzedaży w lutym 2009 zamknął się liczbą 30 199 aut. Warto podkreślić, że przy tak słabym złotym nawet bez dopłaty oferowanej przez niemiecki rząd, opłacało się kupić auto w Polsce. W tym roku sytuacja zmieniła się jednak diametralnie.
Trzecim czynnikiem jest ograniczona dostępność atrakcyjnej oferty, wynikająca z eksportu, który spowodował wyczerpanie się zapasów magazynowych. W tej sytuacji sprzedawcy byli zmuszeni do zamawiana aut bezpośrednio z produkcji, a to z kolei oznacza przesunięcie w czasie momentu ich wydania klientom.

Czwartym i być może najważniejszym czynnikiem mającym negatywny wpływ na sprzedaż w salonach była mroźna i śnieżna zima, która skutecznie zmniejszyła aktywność konsumentów, w tym liczbę osób odwiedzających salony.
Nie należy również zapominać o tradycyjnej już sezonowości sprzedaży aut, bowiem styczeń i luty to z reguły słabe miesiące. Na uwagę zasługuje jednak fakt, że chociaż kupujących zachęcały wyprzedaże rocznika 2009, to zainteresowanie było jednak mniejsze niż w ubiegłym roku. Konsumenci odczuli bowiem efekty spowolnienia gospodarczego w postaci rosnącego bezrobocia oraz braku podwyżek pensji dla tych, którzy mają pracę. Jak wynika z danych GUS przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw zatrudniających co najmniej 10 osób wzrosło w styczniu zaledwie o 0,5% w skali roku, choć jeszcze w 2008 r. płace rosły w tempie dwucyfrowym. Uwzględniając skalę inflacji w tym samym miesiącu, realne zarobki spadły więc o 3,1%.
Na początku roku wyraźnie wzrosło bezrobocie. Według GUS w styczniu pozostawało bez pracy 12,7% osób w wieku produkcyjnym. W porównaniu do grudnia 2009 liczba zarejestrowanych bezrobotnych wzrosła o blisko 160 tys. i przekroczyła poziom 2 mln osób. Skłonność do większych zakupów z pewnością będzie maleć, gdyż coraz większa grupa konsumentów jest „przekredytowana”. Z raportu firmy InfoDług wynika, że już 1,6 mln Polaków nie płaci na czas rat kredytów bądź innych stałych opłat, zaś ich łączne zaległości wynoszą 14,31 mld zł. Co ciekawe, jeszcze rok wcześniej takich osób było o 400 tys. mniej. Liczba konsumentów mających problemy z terminowym regulowaniem płatności rośnie więc w takim samym tempie, jak bezrobocie w Polsce w okresie styczeń 2009 – styczeń 2010, liczone według metodologii Eurostatu.

Wymienione wyżej czynniki powodują, że cały 2010 rok może być trudny dla rynku nowych aut. Dodatkowo wprowadzenie przez Komisję Nadzoru Finansowego tzw. rekomendacji T ograniczy dostęp do kredytów na zakup samochodu. Zgodnie z zaleceniami rekomendacji łączna wysokość wszystkich rat nie może przekroczyć 50% miesięcznego dochodu kredytobiorcy. Zdaniem analityków przyczyni się to do zmniejszenia liczby przyznawanych kredytów samochodowych. –
Banki stosowały dużo bardziej liberalną politykę przyznawania kredytów na auta niż np. na zakup mieszkania. Stąd też część osób, których miesięczne zobowiązania finansowe są blisko granicy 50% miesięcznego dochodu, po wejściu w życie rekomendacji T może po prostu stracić zdolność kredytową na zakup nowego auta – mówi Paweł Majtkowski, główny analityk firmy Expander. Alternatywą dla kredytu mógłby być leasing konsumencki, ale niestety w Polsce nadal nie wprowadzono odpowiednich przepisów, które upowszechniłyby takie rozwiązanie. Projekt zmian w odpowiednich ustawach jest dopiero poddany konsultacjom społecznym.
– Przepisy najprawdopodobniej wejdą w życie pod koniec roku – mówi Leszek Pomorski, prezes Polskiego Związku Wynajmu i Leasing Pojazdów. Obecnie w ofercie leasing konsumencki aut ma zaledwie kilka firm, zaś jego udział w ogólnej sprzedaży nowych aut jest marginalny.

Dlatego też przy rosnącym bezrobociu, spadku realnych płac i ograniczonym dostępie do kredytów tegoroczna sprzedaż spadnie do
poziomu 280-285 tys. z 320 tys. samochodów w ub. r.
Warto podkreślić, że w czołowej dziesiątce podsumowania rosnącą w stosunku do poprzedniego roku sprzedaż wykazały tylko Skoda i dwie marki koreańskie. Zarówno w ujęciu procentowym, jak i ilościowym wskaźniki spadku sprzedaży samochodów najpopularniejszych producentów są zdecydowanie dotkliwe.
Na pozycji lidera rynku umocniła się
Skoda. Sprzedaż czeskich aut w lutym wyniosła 2 905 sztuk. To zaledwie o 2 sztuki (0,07%) mniej niż rok wcześniej. Łącznie po dwóch miesiącach bieżącego roku Skoda odnotowała sprzedaż w wysokości 5 961 aut, co oznacza wzrost w porównaniu do ubiegłego roku o 3,7%. Taki wskaźnik pozwolił marce na umocnienie swojej pozycji i zwiększenie udziału w rynku krajowym z 10,1 do 12,0%.
Tytuł wice lidera rynku zachował
Fiat, który sprzedał w lutym 1 747 swoich aut, o 45,8% mniej niż przed rokiem. Sumaryczna sprzedaż włoskiej marki wyniosła 4 350 sztuk, a 28-procentowy spadek spowodował zmniejszenie udziału w rynku z 10,6 do 8,7%.

Na trzeciej lokacie znalazła się ponownie
Toyota, której samochody znalazły od początku roku 4 318 nabywców, o 12,4% mniej niż rok wcześniej. Wskaźnik spadku nieznacznie mniejszy od tego, jaki wykazał cały rynek, pozwolił na utrzymanie udziału na poziomie sprzed roku – 8,7%. W lutym Toyota sprzedała 2 056 aut i jest to drugi rezultat miesiąca.
Na czwartym miejscu, podobnie jak przed rokiem, znalazł się
Opel. Wynik sprzedaży sumarycznej w wysokości 3 708 sztuk jest o 25,7% mniejszy; w konsekwencji marka zmniejszyła udział w polskim rynku z 8,8 do 7,5%.
Piąta lokata należy ponownie do
Volkswagena, którego samochody kupiło od początku roku 3 465 polskich klientów. To wynik o 27,1% mniejszy w porównaniu do ubiegłorocznego. Udział Volkswagena zmniejszył się na przestrzeni roku z 8,4 do 7,0%.
Na szóste miejsce w stosunku do poprzedniego roku awansował
Ford. Wynik sprzedaży po pierwszych dwóch miesiącach roku wyniósł 3 343 auta i jest to o 7,3% mniej niż przed rokiem. Mimo spadku sprzedaży Ford zwiększył swój udział w rynku z 6,4 do 6,7%. Należy podkreślić, że w lutym samochody Forda znalazły 1 925 nabywców, co jest trzecim rezultatem miesięcznego zestawienia.
Kolejna lokata w rankingu należy do
Renault. Auta tej najpopularniejszej spośród francuskich marek kupiło 2 867 klientów, o 10,8% mniej niż rok wcześniej. Udział rynkowy Renault zwiększył się z 5,7 do 5,8%.
Dwie kolejne pozycje zajmują wspomniane wyżej marki koreańskie. Zarówno
Kia, jak i
Hyundai poprawiły w ciągu roku swoje lokaty i zwiększyły udziały w polskim rynku. Na zakup Kii zdecydowało się 2 632 klientów, o 13,2% więcej niż przed rokiem; Hyundai znalazł w ciągu dwóch miesięcy 2 404 nabywców, co oznacza 14,8% wzrostu. Udziały rynkowe wzrosły tym samym kolejno z 4,1 do 5,3% i z 3,7 do 4,8%.
Czołową dziesiątkę zestawienia zamyka
Peugeot, przed rokiem sklasyfikowany na ósmym miejscu. Wynik w wysokości 2 397 sprzedanych aut jest o 15,4% mniejszy niż ubiegłoroczny i spowodował zmniejszenie udziału w polskim rynku z 5,0 do 4,8%.
W drugiej dziesiątce rankingu rosnącą sprzedaż wykazały
Nissan (13. lokata, 1 576 sztuk, +2,3%),
BMW (17. lokata, 748 sztuk, +34,8%),
Mercedes (19. lokata, 680 sztuk, +13,3%), a największą dynamiką wzrostu wyróżniła się
Dacia (20. lokata, 626 sztuk, +43,6%).
Jedyną marką, której sprzedaż po dwóch miesiącach wykazała 3-cyfrowy, rekordowy w skali rynku wskaźnik wzrostu, jest
Land Rover, sklasyfikowany na 33. pozycji (37 aut, +184,6%).