SAMAR: Sprzedaż nowych samochodów osobowych w listopadzie 2009
2009-12-07 09:01:00  
© IBRM Samar
nullnullnullnullnullnullnull
Wyniki sprzedaży zanotowane w listopadzie nie wpłynęły na zmianę dotychczasowych trendów w sprzedaży samochodów osobowych na rynku polskim.



Nienajlepsze wyniki polskiego rynku w listopadzie

Wyniki sprzedaży zanotowane w listopadzie nie wpłynęły na zmianę dotychczasowych trendów w sprzedaży samochodów osobowych na rynku polskim.

W ciągu ostatniego miesiąca sprzedano 27 013 samochodów osobowych i osobowych z homologacją ciężarową, o 6,8% więcej niż w październiku i jednocześnie o 0,4% mniej niż w listopadzie ubiegłego roku. W sumie od początku roku do końca listopada sprzedaż wyniosła 291 818 aut, czyli o zaledwie 0,5% więcej niż w roku ubiegłym. Analizując informacje nadchodzące od dealerów można przypuszczać, że do końca roku obserwowany trend nie ulegnie większym zmianom, co oznacza, że sprzedaż całoroczna będzie bliska 320 tysiącom aut.



Uzyskany wynik nie odzwierciedla rzeczywistego stanu polskiego rynku. Liczba aut kupionych i zarejestrowanych przez polskich klientów wyniosła w okresie od stycznia do końca października nieco ponad 222 tysięcy sztuk. Zakładając, że liczba samochodów zarejestrowanych w listopadzie będzie nieznacznie wyższa niż w październiku, wynik za 11 miesięcy wyniesie około 244 tysięce aut. Różnica pomiędzy rejestracjami a sprzedażą wynosząca około 47 tysięcy samochodów to wynik zakupów dokonanych w naszym kraju przez klientów zza granicy, głównie z Niemiec. Najprawdopodobniej ta różnica będzie jeszcze większa, gdyż jak wykazało porównanie danych rejestracyjnych z informacjami od dealerów dotyczącymi samochodów sprzedanych klientom zza granicy, część aut zarejestrowanych tymczasowo, na tzw. miękkich dowodach, wciąż tkwi w rejestrach. Z szacunków wynika, że ich liczba może przekroczyć poziom 3 tys. sztuk, co oznacza, że obcokrajowcy mogli kupić w Polsce do tej pory ponad 50 tys. samochodów. Najprawdopodobniej do końca roku Polacy i polskie firmy kupią i zarejestrują w kraju blisko 270 tysięcy samochodów osobowych i osobowych z homologacją ciężarową. W pierwszej trójce aut najczęściej wywożonych za granicę znajdują się Skoda Fabia, Volkswagen Golf i Skoda Octavia (łącznie blisko 11,5 tys. sztuk z ok. 43 tys. wywiezionych do końca października).

Niektóre marki notują wzrost sprzedaży tylko i wyłącznie dzięki reeksportowi, a ten, z jednej strony daje szanse na przeżycie obecnego kryzysu, z drugiej jednak stanowić może istotny problem w dalszej działalności. „Zbyt dobra sprzedaż” może stanowić podstawę do narzucenia w przyszłym roku wyższych poziomów sprzedaży, których osiągnięcie nie będzie możliwe. Taka obawa skłoniła część dealerów do ograniczenia dostępności „polskich” aut dla obcokrajowców, aby bieżący wynik odzwierciedlał rzeczywiste możliwości rynku, trudno bowiem liczyć na to, że w przyszłym roku nasi sąsiedzi znów uruchomią programy wspomagające oraz na to, że kurs euro do złotego będzie sprzyjał wizytom klientów np. z Niemiec. Zdaniem Adama Kołodziejczyka, Prezesa i Dyrektora Generalnego Ford Polska, próg opłacalności reeksportu dla obcokrajowców wynosi 4 zł za euro.Jeśli Złoty przebije tę granicę, to zjawisko reeksportu przestanie praktycznie istnieć – uważa Kołodziejczyk. Wielu analityków przewiduje stopniowe umacnianie się naszej waluty i przebicie bariery właśnie 4 zł jeszcze w grudniu. Możliwe więc, że problem reeksportu rozwiąże się niejako sam.

W listopadzie 2009 roku sprzedaż nowych samochodów osobowych na polskim rynku wyniosła 27 013 sztuk, co oznacza niemal 7-procentowy wzrost w porównaniu do poprzedniego miesiąca i niewielki (o 0,4%) spadek w porównaniu do analogicznego miesiąca ubiegłego roku. Łączna sprzedaż od stycznia do końca listopada wyniosła 291 818 aut i jest o 0,5% większa niż rok wcześniej.

Czołówkę polskiego rynku na koniec listopada stanowią niezmiennie te same marki, w niemal identycznej kolejności, jak miesiąc wcześniej. Jedyna zmiana, jaka nastąpiła w porównaniu z październikowym rankingiem najpopularniejszych marek to awans Hyundai’a o jedno miejsce  i spadek Peugeota z 9. lokaty.

Na pozycji lidera polskiego rynku umocniła się i to bardzo wyraźnie Skoda. Sprzedaż skumulowana czeskich aut wyniosła od początku roku 34 620 sztuk. 17-procentowy wzrost na przestrzeni roku pozwolił zwiększyć udział marki w rynku z 10,2 do 11,9%. W listopadzie salony samochodowe Skody opuściło niemal 3,5 tysiąca aut, co oznacza wzrost w stosunku do ubiegłego roku o 25,8%.

Na drugim miejscu listy najczęściej kupowanych marek ponownie uplasował się Fiat. Samochody włoskiego producenta znalazły w ciągu minionych jedenastu miesięcy roku 29 381 nabywców, o 9,2% więcej niż rok wcześniej. Fiat umocnił swoją pozycję na rynku, zwiększając udział z 9,3 do 10,1%. W zestawieniu miesięcznych wyników w listopadzie również zajmuje drugą lokatę, ale rezultat w wysokości 2 441 aut jest o 11,7% mniejszy niż przed rokiem.

Trzecia lokata ponownie należy do Toyoty. Japońskie auta wykazują jednak stosunkowo dotkliwy spadek tegorocznej sprzedaży zarówno w ujęciu sumarycznym, jak i miesięcznym. Wynik od początku roku wynosi 25 318 sztuk, jest o 22,0% mniejszy niż uzyskany rok wcześniej. Taki spadek spowodował utratę udziału w rynku krajowym z 11,2 do 8,7%. Listopadowa sprzedaż 1 815 samochodów, o 22,4% mniejsza niż przed rokiem, daje Toyocie piąte miejsce w miesięcznym zestawieniu wyników.

Dwie dalsze pozycje zajmują Ford i Volkswagen. Obie marki wykazały wzrost sprzedaży skumulowanej, ale spadek sprzedaży miesięcznej w porównaniu do ubiegłego roku. Obie zwiększyły w ciągu roku swój udział w polskim rynku o 1,1 pproc. Samochody Forda zostały kupione przez 24 496 osób (wzrost o 15,5%), a Volkswagena – przez 24 245 klientów (wzrost o 14,8%). W listopadzie sprzedaż obu marek wyniosła kolejno 1 987 aut (spadek o 2,0%) i 2 221 aut (spadek o 1,2%).

Na szóstym miejscu znajduje się Opel, którego tegoroczna sprzedaż nie osiągnęła pułapu 20 tysięcy aut. Uzyskany wynik (19 674 sztuki) jest o 20,9% mniejszy niż rok wcześniej, a w konsekwencji Opel zmniejszył udział w rynku do 6,7% (z 8,6% przed rokiem).

Siódma lokata należy do Renault – samochody tej najwyżej sklasyfikowanej francuskiej marki znalazły 15 643 nabywców, o 12,7% mniej niż w ubiegłym roku. Strata udziału w polskim rynku wynosi 0,8 pproc. (z 6,2 do 5,4%).

Dwie kolejne pozycje zajmują marki koreańskie. Na ósmej umocniła się Kia ze sprzedażą w wysokości 13 409 samochodów, a na dziewiąte awansował Hyundai z wynikiem 11 436 sprzedanych aut. Obie marki osiągnęły rekordowe w czołowej dziesiątce rankingu procentowe wskaźniki wzrostu w stosunku do ubiegłego roku: Kia o 31,8%, Hyundai o 23,4%.

Na dziesiątą lokatę spadł Peugeot, którego samochody kupiło w ciągu jedenastu miesięcy 11 431 klientów (spadek o 24,3%). Dystans 5 pojazdów – o tyle więcej od Peugeota sprzedał w tym roku Hyundai – wydaje się mały do pokonania, ale miesięczne wyniki obu producentów (Hyundai w listopadzie sprzedał 1 356 aut, Peugeot – 1 167 sztuk) pokazują, że trudno przewidzieć, w jakiej kolejności uplasują się w rocznym podsumowaniu.

Spośród firm sklasyfikowanych poza czołową dziesiątką, na szczególną uwagę zasługują wyniki sprzedaży Mitsubishi (14. miejsce, 7 786 aut, wzrost o 107,4%), Mazdy (22. lokata, 2 840 aut, wzrost o 111,6%) czy Alfa Romeo (26. lokata, 896 aut, wzrost o 76,0%).

Co dalej?

Część dilerów z umiarkowanym optymizmem patrzy na grudzień. Krzysztof Piotrowski, kierownik salonu Japan Motors w Chorzowie, sprzedającego auta Nissana i Suzuki spodziewa się co prawda spadku sprzedaży w swoim salonie w stosunku do rewelacyjnego listopada, ale nie będzie to spowodowane ograniczeniem zakupów przez kierowców. - Najpopularniejsze modele i wersje zostały już praktycznie wyprzedane i prawdę powiedziawszy w przypadku części modeli mamy więcej zainteresowanych klientów niż samochodów – przyznaje Piotrowski. Z kolei duże zróżnicowanie dynamiki sprzedaży pomiędzy różnymi markami przewiduje Piotr Rojek, koordynator salonu Ford Euro Car w Krakowie. - Grudzień będzie należał do aktywnych graczy, którzy z optymizmem budowali stoki – podkreśla Rojek.

Jednak branża przygotowuje się na trudny rok ze względu na brak klientów spoza Polski. Po wygaszeniu dostaw dla klientów z Niemiec (choć dopłaty oficjalnie skończyły się na początku września, to wydawanie aut trwało jeszcze w listopadzie), popyt krajowy z pewnością okaże się zbyt słaby na utrzymanie tegorocznego poziomu raportowanej sprzedaży. Co więcej, nawet odejmując efekt reeksportu i biorąc pod uwagę poziom 270 tys. sprzedanych aut w 2009, już samo powtórzenie takiego wyniku w 2010 będzie sporym wyzwaniem. Niestety, niska sprzedaży nowych aut nie znajduje uzasadnienia w rewelacyjnym na tle Europy wzroście polskiego PKB w III kw. o 1,7%. Okazuje się, że nasz rynek motoryzacyjny rządzi się swoimi prawami i nie wykorzystuje w pełni swojego potencjału.

Z drugiej jednak strony dość późne rozpoczęcie akcji wyprzedaży rocznika 2009 (koniec listopada, podczas gdy rok temu był to wrzesień) daje nadzieję na nieco lepszy rezultat w pierwszych miesiącach przyszłego roku. Wszyscy liczą także na klientów instytucjonalnych, którzy ograniczyli znacząco w tym roku swoje zakupy. W ciągu dziesięciu miesięcy, od stycznia do końca października firmy (w tym instytucje państwowe) zakupiły ok. 106,3 tys. samochodów. W liczbie tej znajduje się około 3 tys. aut kupionych przez MSWiA na potrzeby policji i służb. 26 499 samochodów to auta osobowe posiadające homologację ciężarową, dającą uprawnienie do odliczenia pełnego podatku VAT. 8 422 tzw. „auta z kratką” kupiły bezpośrednio za gotówkę lub z wykorzystaniem kredytu, osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą. W porównaniu do roku ubiegłego sprzedaż do firm zmniejszyła się o ponad 15%. Udział firm w całości rejestracji wynosi obecnie około 47%. Niepokojącym trendem jest pogłębiający się spadek rejestracji na osoby prywatne. O ile pod koniec września wynosił on 12,4%, to już w październiku zwiększył się do 15,8%. Łącznie w okresie styczeń – październik 2009 zarejestrowano o 21 744 auta mniej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego.

Trudno jednak o taki stan rzeczy obwiniać klientów, zwłaszcza indywidualnych, bo ich zachowanie jest jak najbardziej racjonalne. Bezrobocie ciągle rośnie i może osiągnąć poziom 13% już na początku przyszłego roku. Poprawę na rynku pracy odczujemy nie wcześniej niż w połowie 2010 r., ale jest to uwarunkowane szybszym wzrostem PKB niż obecnie notowany. Koniec dopłat w Niemczech, śladowy reeksport ze względu na umocnienie się złotego i wzrost bezrobocia razem wzięte mogą znacząco osłabić popyt na nowe auta w przyszłym roku.
DrukujPoleć
Źródła
  • Producenci i importerzy samochodów
Zobacz podobne
 
Komentarze użytkowników
Nie ma jeszcze komentarzy na forumDodaj komentarz
 

Szukasz konkretnego artykułu? Wpisz szukane słowo lub frazę.

Szukaj
Wyszukiwanie zaawansowane
Reklama